16-17 października 2018 Warszawa Centrum Giełdowe, ul. Książęca 4

Polskie banki szukają swojego miejsca w Europie

Źródło: Interia.pl / Polska2041.pl, 05.11.2018
Autor: Jacek Ramotowski
-

Polskie banki zaczęły za swoimi klientami wędrować – na razie - po Europie. Czy wywalczą dla siebie miejsce na rynkach, gdzie i tak banków jest za dużo, a wszelkiego rodzaju usługi finansowe dostępne są na zawołanie? Są argumenty przemawiające za tym, że mają pewną szansę.

Popatrzmy najpierw na mapę - gdzie polskie banki są obecne za granica. Największy - PKO BP - otworzył trzy lata temu oddział we Frankfurcie nad Menem, tuż pod nosem niemieckich gigantów, jak Deutsche Bank, czy Commerzbank. Potem otworzył jeszcze oddział w Pradze. Ma też - już od lat - Kredobank na Ukrainie i twierdzi, że instytucja ta, wobec braku zaufania do tamtejszego słabego systemu bankowego, cieszy się sporym uznaniem także miejscowych klientów.

Niespełna dwa miesiące temu drugi największy w Polsce, niedawno "zrepolonizowany" Pekao otworzył biuro w Londynie, choć Wielka Brytania, jak na rollercoasterze, zmierza ku twardemu brexitowi. Od kilku lat mBank, zależny od Commerzbanku ma swoje oddziały na Słowacji i w Czechach. Alior Bank rozpoczął nie tak dawno operacje w Rumunii.

Czy to znaczy, że możemy mówić o europejskiej ekspansji polskich banków - zastanawiali się w październiku uczestnicy debat Kongresu Corporate Finance, będącego częścią Europejskiego Kongresu Finansowego.

Co polskie banki mogą robić za granicą, zwłaszcza na rynkach dojrzałych, skąd raczej w przeciwnym kierunku, do Polski były importowane przez cały okres transformacji trendy w bankowości, wiedza i technologie? Od ostatniego globalnego kryzysu finansowego eksperci mówią, że Europa jest "przebankowiona", banków jest za dużo i one same są za duże.

- Cały polski sektor bankowy ma taką wartość jak 24 gracz w Europie. Ta skala działa na naszą niekorzyść - mówił podczas Kongresu Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao.

...