16-17 października 2018 Warszawa Centrum Giełdowe, ul. Książęca 4

KBiFK: skok inwestycyjny w Polsce wyzwaniem dla sektora finansowegoch o inwestycjach w Polsce

Źródło: Centrum Prasowe PAP, 4.10.2017
-
Ministerstwu Rozwoju bardzo zależy na tym, aby sektor bankowy i finansowy w Polsce odgrywał coraz większą rolę we wspieraniu polskich inwestycji w kraju oraz w ekspansji polskich firm za granicą. Przekonywał do tego wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński podczas III Kongresu Bankowości i Finansów Korporacyjnych w Warszawie.

Inaugurując III Kongres Bankowości i Finansów Korporacyjnych wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński podkreślił, że polska gospodarka „ma się bardzo dobrze” i przekonywał, że może być jeszcze lepiej.

Wskazywał na „wysoki sentyment gospodarczy” na rynkach kapitałowych i finansowych, wśród konsumentów oraz oceniających polską gospodarkę instytucji międzynarodowych. Zwrócił uwagę, że nie tylko „osoby stojące za sterami gospodarki” twierdzą, że ten wzrost gospodarczy ma „solidne podstawy i będzie naprawdę bardzo wysoki”.

Jerzy Kwieciński przypomniał, że po czerwcu br. po raz pierwszy od wielu lat nie odnotowano deficytu budżetowego (5,9 mld zł nadwyżki), a przychody z podatków VAT i CIT okazały się „dwucyfrowo większe” niż w ubiegłym roku. Ponadto ostatnie dane wskazują, że Polska jest krajem o jednej z najniższych stóp bezrobocia w Unii Europejskiej (7 proc. bezrobocie rejestrowane, a 4,7 proc. mierzone aktywnością gospodarczą).

„Cały czas zatrudnienie w gospodarce rośnie, rosną wynagrodzenia o około 5 proc., (…) ostatnie miesiące to cały czas i wzrost produkcji i wzrost konsumpcji i - oczywiście wolniej - ale zaczęły nam rosnąć inwestycje” - powiedział.

Według niego efekty związane z wpływem inwestycji na całą gospodarkę będziemy dostrzegać w najbliższych miesiącach jeszcze silniej. Zaznaczył, że Polsce udało się wrócić na pozycję lidera w wykorzystywaniu funduszy europejskich.

„W funduszach europejskich mamy już podpisane ponad 23 tys. umów dokładnie na 208 mld zł, mamy objęte umowami ponad 42 proc. wszystkich funduszy europejskich” - poinformował. Dodał, że do tej pory wydano z tego „mniej więcej jedną piątą”, co oznacza, że pozostałe cztery piąte będą - jak powiedział - „silnie pracować w najbliższych miesiącach na rzecz gospodarki i będą dodawały ten dodatkowy impuls prowzrostowy dla naszej gospodarki właśnie poprzez inwestycje”.

Wiceminister rozwoju poinformował także, że Polska coraz silniej wykorzystuje instrumenty zwrotne i podziękował wszystkim instytucjom finansowym „za to co do tej pory zrobiły współpracując z nami, z Polskim Funduszem Rozwoju, szczególnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego właśnie przy wykorzystywaniu funduszy europejskich w ramach funduszy zwrotnych”. Zapewnił przy tym, że takich instrumentów zwrotnych będzie więcej na poziomie krajowym i regionalnym.

„Z samorządami wojewódzkimi współpracujemy, żeby tych środków na instrumenty zwrotne było dużo więcej” - poinformował Jerzy Kwieciński. Zaznaczył przy tym, że jest „bardzo zainteresowany, aby rozwijały się także instrumenty kapitałowe, szczególnie instrumenty wysokiego ryzyka”. Pod tym względem jesteśmy jego zdaniem „słabi” w kraju i w Unii Europejskiej, podczas gdy polskie sektor bankowy jest jednym z najnowocześniejszych na świecie, świetnie wykorzystuje innowacje i zajmuje pod tym względem wysokie pozycje w światowych rankingach.

Według niego, mając takie produkty i świetne rozwiązania "zbyt słabo wykorzystujemy ten potencjał do ekspansji” na rynku krajowym, ale i na rynkach zagranicznych. Jerzy Kwieciński uważa, że jest to „bardzo dobre pole do popisu dla spółek fintechowych” (przedsiębiorstwa operujące w branży finansowej oraz technologicznej, najczęściej świadczą usługi finansowe za pośrednictwem Internetu - przyp. CP PAP).

„To, co chcielibyśmy z pozycji rządu zrobić, to chcielibyśmy sprawić, żeby otoczenie dla prowadzenia działalności gospodarczej, dla działania przedsiębiorstw było jak najbardziej przyjazne” - zaznaczył wiceminister rozwoju. Jednocześnie zaapelował do uczestników III Kongresu Bankowości i Finansów Korporacyjnych o wspieranie rozwoju naszych firm, ale szczególnie na rynkach zagranicznych.

„Nasze firmy nie będą championami globalnymi, jeżeli będą się koncentrowały wyłącznie na naszym rynku, nawet na rynku naszego regionu; muszą ekspandować na cały świat, do tego będą potrzebowały finansowania, nie tylko finansowania dłużnego, ale finansowania kapitałowego” - powiedział Jerzy Kwieciński. Zapewnił przy tym, że procesy takie będą wspierane ze strony państwa poprzez Polski Fundusz Rozwoju, w którym są instytucje kapitałowe, dłużne, ubezpieczeniowe.

Wiceminister rozwoju przypomniał, że z myślą o wspieraniu procesów inwestycyjnych w kraju przygotowywane są zmiany w funkcjonowaniu Specjalnych Stref Ekonomicznych i - jak powiedział - „w ogóle sposobu wsparcia dla inwestycji w naszym kraju”. Są to zmiany adresowane nie tylko do firm zagranicznych, które do tej pory z takich możliwości korzystały najczęściej, ale i do firm krajowych.

„Chcielibyśmy, aby w zasadzie cała Polska była taką jedną, atrakcyjną strefą gospodarczą” - powiedział. Zwrócił przy tym uwagę, że uczestnicy Kongresu będą mieli w związku z tym dużo pracy, gdyż „wszystkie te przedsięwzięcia będą musiały być finansowane.

Podczas debaty na temat finansowania polskiej gospodarki wiceprezes Zarządu Pekao SA Andrzej Kopyrski przyznał, że z analiz transakcji w Pekao S.A. może wynikać, iż Polskę czeka w najbliższych miesiącach "skok inwestycyjny", a sektor bankowy w Polsce jest w stanie przeznaczać na rozwój gospodarki około 30 mld zł rocznie.

Ekspert Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych S.A. Elżbieta Urbańska - która uczestniczyła w debacie „Nowe rynki, nowe możliwości (…)” oceniła, że słowa wiceministra Jerzego Kwiecińskiego mają swoje odzwierciedlenie w rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i zmierzają do zbudowania stałego systemu wsparcia eksportu i globalizacji dla firm polskich z udziałem polskiego rządu.

„Musimy sobie uświadomić, że polskie eksporter, wychodząc na rynki zagraniczne styka się nie tyle z konkurencją zagranicznego rywala, ale styka się przede wszystkim z konkurencją całego systemu wsparcia idącego z tego kraju” - zauważyła Elżbieta Urbańska.

Przypomniała, że KUKE jest częścią szerokiej Grupy PFR, która skupia różne instytucje finansowe, ubezpieczeniowe i pomaga polskim firmom poprzez różne instrumenty wsparcia, a także dostęp do informacji m.in. o kontrahentach.

„Jako część dużej rodziny Polskiego Funduszu Rowoju KUKE jest odpowiedzialna za ubezpieczenia ryzyk, a dzięki temu możemy być pewną odpowiedzią dla sektora bankowego, który - miejmy nadzieję - będzie coraz chętniej wspierał polskie firmy na rynkach zagranicznych, a nie tylko tutaj w Polsce, gdzie robienie biznesu jest dużo łatwiejsze” - powiedziała Elżbieta Urbańska.

Pytana przez CP PAP o koszty takiego ubezpieczenia ekspertka KUKE wyjaśniła, że zależy to od stopnia ryzyka. „Mamy pewne matryce i od tego zależy, jaka jest cena konkretnego rozwiązania, warto przyjść, zapytać i sprawdzić w praktyce, jak to faktycznie wygląda” - dodała.

Wiceprezes Zarządu LPP S.A. Przemysław Lutkiewicz stwierdził, że takie spotkania jak III Kongres Bankowości i Finansów Korporacyjnych pozwalają przede wszystkim wymienić doświadczenia, ale też zachęcić mniejsze polskie firmy do tego, żeby odważniej wychodziły za granicę, żeby nie bały się ekspansji i eksportu.

„Takie spotkania dają zachętę do tego, bo można posłuchać jak sobie poradziły inne, większe firmy, które już przeszły tę drogę” - powiedział Przemysław Lutkiewicz. Rozmowy dotyczą na przykład takich kwestii jak ryzyka, jak takimi ryzykami zarządzać i u kogo szukać wsparcia właśnie do ekspansji zagranicznej.

Według niego bardzo ważne jest również to, że przypadku, gdy tak duże firmy jak LPP „wychodzą” na inne rynki, to za nimi „idzie” wiele innych firm polskich, a wśród nich polskie firmy meblarskie, budowlane czy oświetleniowe.

„Razem z nami wychodzą za granicę i potrafią pokazać światu, że Polska firma umie ładnie, pięknie i dobrze na czas zrobić odpowiednie rzeczy, a z drugiej strony też - dzięki takiemu +wyjściu+ - one same widzą, że są w stanie konkurować za granicą, i to je zachęca do ich własnej ekspansji, nie tylko pod parasolem wielkich firm” - podkreślił wiceprezes spółki LPP.

Przyznał, że konkurencja na rynkach zagranicznych jest bardzo silna w każdej branży, a dodatkowo wzmacnia ją Internet, który „niejako przekracza granice” i jest w stanie pokonywać nawet duże firmy. Dzieje się tak również na rynku odzieży i sprzedaży detalicznej. Według niego w tej sytuacji można mówić nie tylko o konkurencji z najbliższych krajów, ale o konkurencji globalnej.

„Dlatego my także inwestujemy w rozwiązania internetowe, gdyż to jest przyszłość” - powiedział Przemysław Lutkiewicz.

Według niego polskie firmy mają „świetny, duży rynek wewnętrzny”, który pozwala im rozwinąć działalność, wypromować siebie i zarobić tyle, żeby mieć również dużą odskocznię do wyjścia na rynki zagraniczne. Przypomniał, że LPP jest obecna na trzech kontynentach i zapewnił, że to jeszcze nie koniec.

„Nadal będziemy się rozpędzać, rozpychać i - mimo tego, że jest trudno - to my wierzymy, że polski produkt, polska firma naprawdę jest w stanie zrobić bardzo dużo i zaistnieć wśród innych globalnych graczy” - powiedział wiceprezes LPP S.A.

Efektem takich debat są rekomendacje, z których najważniejsze zostaną włączone do zbioru rekomendacji Europejskiego Kongresu Finansowego

...